Rozdział I
- Niech się panienka nie rusza, tylko stoi spokojnie – przypominająca pekińczyka stylistka znęcała się nad moimi i tak marnie wyglądającymi już włosami oraz twarzą, na którą naniosła tyle pudru, że byłam prawie pewna, iż nogi się pode mną ugną, gdy spróbuję wstać.
- Bardzo dziękuję, pani Cole. Już wystarczy – spróbowałam ją od siebie odgonić....
czytaj więcej
Lily 17/12/2008 19:05:34 [
komentarzy 4]
Komentuj
Prolog
Ciepły lipcowy wieczór i my – dwójka smarkaczy ścigająca się do rosnącej nieopodal wierzby. Ukradkowe spojrzenia Kim – dziewczyny z sąsiedztwa; biednej, smutnej laleczki, która myśli, że może mieć każdego, będąc z bogatego domu. Spoglądała na naszą świetną zabawę, a w szczególności pożerała wzrokiem Ravena, który zyskiwał w biegu dużą przewagę, za...
czytaj więcej
Lily 13/12/2008 19:38:14 [
komentarzy 12]
Komentuj